Jednyne słuszne medium.



Rozbój w biały dzień

23 lipca b.r. smutna wiadomość obiegła małą część polski- Małopolskę. Otóż, w jednym z krakowskich centrum handlowych dokonano niespotykanego aktu wandalizmu a mianowicie “ktoś”, bo o nim mowa, oderwał kod paskowy od pasteryzowanych moreli w puszce a następnie udał się w stronę wyjścia kupując (tylko a może aż) kilko bananów zarezerwowanych dla pani Zofii K. Niestety nikt nie widział dokładnie podejrzanego a jedyną informacją jaką posiadają organy ścigania jest to że podczas wizyty w sklepie był całkiem nagi. Szef ochrony Antoni Bassurbanipall, na początku będąc zszokowany nieudolnością swoich podwładnych udzielił im poważnego chińskiego ostrzeżenia ,jednak po przeanalizowaniu taśm z monitoringu usprawiedliwił swoich pracowników mówiąc: “Cóż, przestępca był wyrafinowany, świetnie się zakamuflował i oczywiście wyszedł ze sklepu nie wzbudzając podejrzeń, a moi ludzie…, hmm chyba jednak nie ma ich za co winić bo jak już powiedziałem mieliśmy do czynienia z profesjonalistą, a poza tym gdyby ochrona chciała się dokładnie przypatrywać każdemu przypadkowo spotkanemu nagiemu klientowi to w ogóle nie mogliby się skupić na rzetelnym wykonywaniu zawodu, bowiem tak wiele dzieci w wieku od 4- 5 lat próbuje wynosić gumy orbit na sztuki… .” Jedyną osobą która zwróciła uwagę na “ktosia” była pani Genowefa Zur, niepracująca w wyuczonym zawodzie prawnika od 12 lat, o obecnie piastująca stanowisko kasjerki w wiadomym nam centrum handlowym. Pani Genowefa zapytana dlaczego zwróciła uwagę na przestępcę odpowiada: “Bo był chamem! W dzień przestępstwa pracowałam na kasie do 5 produktów, wszystko było by normalnie gdyby nie ON. Stanął przed kasą i bezczelnie położył na ladzie kilogram bananów na którego składało się aż 7 sztuk tych owoców! Wygoniłam go precz do kolejki naprzeciw ale przed tym dobrze mu się przypatrzyłam, bez wątpienia był nagi.”

Rysopis podejrzanego na podstawie zeznań pani Genowefy

Rysopis podejrzanego na podstawie zeznań pani Genowefy

Jeden z śledczych prowadzący to śledztwo, po otrzymaniu rysopisu podejrzanego, zapewnił nas że sprawa jest już prawie rozwiązana mówiąc: “Podejrzany zostanie wkrótce schwytany, rozesłaliśmy zdjęcia z jego podobizną do wszystkich komisariatów w Małopolsce. Śledztwo ułatwia nam to że nie ma dwóch rąk, tylko jak on wziął banany… ? Cóż, my to rozwiążemy, możecie spać spokojnie.”

Po słowach uspokojenia usłyszanych przez śledczego możemy być pewni że w tej kwestii nie spotka nas nic dziwnego, no chyba że ktoś znów ukradnie banany.


Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagane)



Formatowanie Twojego komentarza
Powrót do góry | Pole tekstowe: Większy | Mniejszy